Jazda na rowerze ma wiele zalet. Oprócz tego, że organizm otrzymuje porządną dawkę tlenu, mamy szansę schudnąć, a więc poprawić naszą sylwetkę, zapomnieć o stresie oraz wzmocnić kondycję. Po zimowym zastoju warto jednak odpowiednio przygotować się do sezonu.
Przygotowania do sezonu rowerowego
Jeśli dopiero rozpoczynamy przygodę z rowerem lub musimy kupić nowy, powinniśmy przygotować się finansowo do zakupu. Rower to inwestycja na lata, dlatego niezbyt dobrym rozwiązaniem jest sięgnięcie po tani model z supermarketu. Na rowerowe zakupy powinniśmy udać się do
sklepu sportowego, gdzie kupimy dobry sprzęt z możliwością jego serwisowania.
To, na co warto zwrócić uwagę podczas zakupu to dopasowanie pojazdu do naszych potrzeb. Istotna w rowerze jest również amortyzacja i komfort jazdy, dzięki któremu chętniej będziemy z niego korzystać.
R e k l a m a ▼
Jeśli jesteśmy już posiadaczami pojazdu, przed rozpoczęciem sezonu rowerowego powinniśmy zrobić jego
przegląd. W zakres tych czynności wchodzi jego wyczyszczenie, nasmarowanie łańcucha, regulacja przerzutek, hamulców. Większość z nas nie ma jednak pojęcia o tym, jak wykonać zwłaszcza dwie ostatnie czynności, warto oddać rower do serwisu, by tam dokonano poprawek, dzięki którym sezon rowerowy nie będzie nam groźny a i samemu rowerowi przedłużymy okres świetności.
Samo przygotowanie roweru nie wystarczy. Przygotowania wymagamy także my. Po zimowym braku ruchu nasze mięśnie zastały się, więc przed tym, jak usiądziemy na siodełku warto wprowadzić do naszego życia
aktywność fizyczną. Dzięki niej unikniemy prawdopodobnie bólu mięśni po pierwszych wyprawach rowerowych.
Ćwiczenia aktywujące nasze ciało powinniśmy rozpocząć co najmniej miesiąc przed sezonem rowerowym.
Zalet jazdy na rowerze jest wiele. Zacząć można od tego, iż wykorzystując ten pojazd jesteśmy ekologiczni. Większość jednak z nas sięga po niego ze względów zdrowotnych.
Korzystając z takiego sprzętu spędzamy
sporo czasu na świeżym powietrzu. Na wycieczkę rowerową warto wybrać się poza miasto, gdzie damy organizmowi możliwość delektowania się niezanieczyszczonym powietrzem.
Dzięki takiej wyprawie nasze ciało, każda komórka jest na tyle silnie dotleniona, że wyraźnie odczuje tę zmianę klimatu.
Jazda na rowerze
uspokaja, pozwala się zrelaksować i zapomnieć o kłopotach dnia.
Jazda na rowerze polecana jest kobietom marzącym o poprawie sylwetki oraz o
zmniejszeniu cellulitu, zmory wielu z nas. W czasie pedałowania udział biorą nie tylko łydki, ale i pośladki i uda. Kiedy podjeżdżamy pod górę i podnosimy kierownicę, aktywuje się dodatkowo górna część ciała.
Aby pobudzić mięśnie do pracy nasza wycieczka rowerowa nie powinna trwać krócej niż 25 minut.
Jeżdżąc na rowerze
wzmacniamy również
mięśnie pleców, w tym lędźwiowy odcinek kręgosłupa. Aby jednak jazda na rowerze przynosiła korzyści musimy mieć właściwie ustawione siodełko oraz kierownicę. Warto zaznaczyć jednak, że zbyt wyprostowana sylwetka nie jest także wskazana, a to z racji, że kręgosłup nadweręża się a przez to szybciej męczy.
Dzięki jeździe na rowerze
wzmacniamy serce. Podczas pedałowania, organizm zostaje zmuszony do aktywniejszej pracy układu krążenia. Rytmiczna jazda uspokaja i sprawia, że narządy wewnętrzne zostają dotlenione. Regularna jazda poprawia naszą kondycję i sprawia, że coraz dłuższe trasy nie są nam już straszne.
Odpowiedzi
polecam i to bardzo. Jazda na rowerze jest genialna!!! jesli tylko mamy taka mozliwosc, koniecznie powinnismy sprobowac tego sportu. Jesli chodzi o rower, nie polecam tych z hipermarketow, sa beznadziejne. duzo lepsze kupimy w sklepach sportowych lub od kogos- maniaka rowerow, ktory zmienia rowery na nowsze i lepsze modele :) ja wlasnie w tak sposob kupilam i jestem zadowolona. na moje potrzeby jest idealny a zaplacilam polowe ceny :)
Sezon dopiero sie zaczyna wiec zachecam - sprobowac warto. ja jezdze ze swoim chlopakiem. robimy sobie swietne wypady do lasow po mniej uczeszczanych drogach. w plecaku zawsze cos do przekaszenia i woda - to jest podstawa. P O L E C A M !!!
:) jazda na rowerze jest super. dzisiaj z kolezanka wybralysmy sie na wycieczke rowerowa. ladna pogoda, wolne od pracy wiec trzeba bylo wykorzystac. zapakowalysmy do plecakow najpotrzebniejse rzeczy i w droge. z dwoma malymi przystankami na wode zrobilsmy 23 kg. jakze sie ciesze, ze nie spedzilam tej niedzieli przed tv w ktorym i tak za wiele nie ma. a tu ile pozytecznego. dziewczyny, pomyslcie o tym cellulicie :)
no oczywiscie nie 23 kg tylko km. :) pomylka w skrotach spowodowana wycienczeniem organizmu po jezdzie.
Śmigam na rowerku codziennie do pracy, a jeśli mogę, to staram się też jeździć w weekendy. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej! Wszystko zaczęło się od prezentu jaki dostałam od mojego brata na święta - dostałam Gianta, chociaż nie chciałam jeździć na rowerze. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez dwóch kółek.
jestem chłopakiem i kocham jazdę na rowerze. Mój ma 10 lat! Chyba kupię sobie nowy! Taki z amortyzacją bo ten co mam to jest bardziej do miasta. Ja chcę mieć taki do śmigania po wsi. Taki żeby nie podnosić 4 liter przed dziurą w drodze :). Pamiętam jak nauczyłem się jeździć na rowerze. Ahhh na składaku tak zasuwałem że łańcuch spadł XD. I raz nie zauważyłem kamienia i przytuliłem się do szlaki na drodze. Dobrze że wtedy nie było u mnie asfaltu. KOCHAM OSTRĄ JAZDĘ NA ROWERZE. JESTEM HARCOREM. RAZ WIDZIAŁEM W TV JAK JEST TAKI SPORT CO SIĘ ZJEŹDZA PO LESIE W DÓŁ PO KAMIENIACH. XD.