Zimowa kolekcja Jil Sander jest bardzo symetryczna, a wręcz ascetyczna - tak, tak to słowa płynące prosto z ust fachowców od mody. Po tych słowach bez obejrzenia filmiku możemy domyślać się, że największym atutem tej kolekcji prostota. Nasze domysły okazują się prawdą, ponieważ ta kolekcja taka właśnie jest. W kolekcji nie zabrakło gry kontrastów, które podkreśliły użyte do kolekcji tkaniny i materiały. Czerń, biel i szarość - to kolory, które towarzyszyły temu wydarzeniu, lecz nie zabrakło także słonecznego, żółtego koloru współgrającego z resztą szarości na wybiegu. Mogę zacytować słowa pewnego fachowca od mody? Proszę? Wiem, że mogę: "Taka kolekcja kusi, aby bawić się minimalizmem w sposób maksymalny."