Tu możemy śmiało poopowiadać swoje nietypowe miejsca gdzie uprawialiśmy seks. 1) Kiedyś z chłopakiem o godzinie 16 w maju, a więc widno i jasno pojechaliśmy nad taki zalew, i tam były takie duże kamienie i tam :) 2) Na wakacjach byliśmy nad Soliną, i w któryś dzień o 12 w południe weszliśmy do wody, wskoczyłam mu na biodra , i na oczach ludzi się bzykaliśmy, ale bardzo dyskretnie
1) jak koleżanki wyżej nad morzem, 2) na basenie w kabinie prysznicowej, w okolicach godziny 16, gdy na basenie przebywało dużo ludzi
Nietypowo było, kiedy podczas wakacji spałam ze swoim chłopakiem u koleżanki w akademiku. Akurat łóżko jej współlokatorki było wolne i tam mogliśmy spać. Kiedy koleżankia zasnęła i ja już przysypiałam, mój chłopak zaczął mnie delikatnie pieścić i tak mnie rozbudził, że to zrobiliśmy. Chociaż musiałam być cicho w obawie, że koleżanka się obudzi i tak było przyjemnie, bo pobudzała nas adrenalina.
Moim najbardziej nietypowym miejscem gdzie kochałam się ze swoim partnerem była przebieralnia w jednym ze sklepów z odzieżą. Gdy przeglądaliśmy bieliznę jaką chciałam kupić, nabraliśmy takiej ochoty, że nie wytrzymaliśmy i poszliśmy do tej przebieralni. Na szczęście w pobliżu nie kręcił się ochroniarz, ale koło przebieralni są kamery..:)
Ja również kiedyś zrobiłam to w sklepie, mój mężczyzna oglądał jak przymierzam bieliznę i nie wytrzymał zaczął całować mnie po szyi, a wie jak bardzo mnie to nakręca. Kiedyś jeszcze zrobiłam to przed seansem w kinie, byłam sama w toalecie, ale wychodząc zobaczyłam mojego mężczyznę jak fajnie wygląda i nie wytrzymałam, zaprosiłam go do damskiej toalety i wyszło jak wyszło :)
ciekawa jestem tych fantazji w zimnej wodzie w morzu... czy to mozliwe? nie wiem bo nie probowalam alle z tego co wiem zimna woda sprawia, ze facetom sie kurczy.
Moje dziwne miejsce, wydmy, komu by sie chcialo moczyc w zimnej wodzie jak na kocyku przyjemniej. moze i ktos widzial, co mi tam, moze dzieki nam nabral ochoty :)
1) Ja również nad morzem, fale były duże więc jak wody było mniej, to było co nieco widać, 2) W basenie w hotelu o 3 w nocy, na ogólnodostępnym basenie, był lekki stres ponieważ ochroniarz często tamtędy przechodził, nam akurat się poszczęściło i nie było go ani razu.