Dziewczyny!
szukałam takiego wątku, ale nie znalazłam, jak coś, dajcie znać gdzie jest podobny. Chyba go nie ma, a temat jak najbardziej dotyczy sporej grupy dziewczyn.
Interesuje mnie antykoncepcja a tycie - tzn. wiele dziewczyn stosuje tabletki antykoncepcyjne. jedne po nich tyja, inne nie. od czego to zalezy? czy powinnam zrobic jakies specjalne badania, ktore pozwola mi dobrac wlasciwe tabletki. pod slowem wlasciwe mam na mysli takie, po ktorych nie bede tyla. wlasnei skonczylam pierwsze opakowanie tabletek i niestety zauwazam, ze tyje.... choc nie jem wiecej. i nie wiem co dalej. zalezy mi na tym, by je brac, bo oprocz anty musze sie troche podleczyc....
To zalezy od naszego organizmu, naszych skłonności i odpowiednio dobranych tabletek. Ja korzystałam z Yazu kiedyś i niestety tyłam, teraz korzystał z plastrów evry i problem znacząco się zmniejszył. Mimo, że plasterki trochę droższe to zdecydowanie lepiej mi z nimi, ostatnio w manufakturze łódzkiej znalazłam tanią aptekę za grosze gdzie opakowanie kosztuje 37zl z groszem. No i co dla mnie istotne to brak problemu z zapominaniem o tabletkach, raz przyklejam i spokój.
To prawda, nie zawsze po antykonceptach się tyje. Słyszałam nawet taką opinię, że to źle dobrane tabletki powodują zatrzymywanie wody w organizmie i wzrost masy ciała. Stosuję pigułki już jakiś czas i nie zauważyłam u siebie zbędnych kilogramów, więc może rzeczywiście jest to kwestia odpowiedniego dobrania tabletek. Ja biorę tabletki mercilon i tak nawiasem mówiąc jestem z nich bardzo zadowolona. Cenowo wychodzą korzystnie ( 25 zł/opak. w aptece za grosze w knurowie ), nie tyją od nich i w ogóle dobrze się czuję. Nie to co po cileście, normalnie miałam po nim jakąś reakcję alergiczną. Pewnie to przypadek bo znam osoby, które są z niego bardzo zadowolone
Pigułki najnowszej generacji raczej coraz rzadziej powodują zatrzymywanie wody w organizmie. Ja już ponad rok biorę sylvie20 i jakoś nie zauważyłam u siebie tego problemu. Oczywiście ważną sprawą jest dobre dobranie pigułek, a czasami mam wrażenie, że lekarze robią to metodą prób i błędów.
Nie ma czegoś takiego jak tycie po tabletkach antykoncepcyjnych. Naturalnie pod pojęciem tycie rozumiemy przyrost tkanki tłuszczowej - to tak gwoli wyjaśnień :)
Przy antykoncepcji hormonalnej niektórym kobietom zatrzymuje się po prostu woda w organizmie, co one mylnie tłumaczą, jako tycie..... Na zatrzymywanie wody w organizmie jest jednak dobra i tania rada - picie 1-1,5 litra zielonej herbaty dziennie, z kolei na problemy z trawieniem zwykły espumisan powinien pomóc.
Swoją drogą ja już przeszło rok biorę sylvie i ani po nich nie przytyłam, ani nie schudłam, jem tyle co wcześniej.
Jak się dużo je i mało rusza, to się tyje. I nie jest ważne czy w tym czasie stosuje się antykoncepcje hormonalna, czy nie. Natomiast piguły mogą rzeczywiście zatrzymywać wodę w organizmie, ale i na to jest sposób: woda mineralna, dużo błonnika czy jedzenie owsianki z otrąb owsianych :))
Polecam Yasminelle. Biorę od pół roku bez żadnych efektów specjalnych :-)
Najpierw stosowałam haromnet, po którym nic nie przytyłam, obecnie biorę sylvie po których również nic nie przytyłam. Tak więc to tycie po tabletkach antykoncepcyjnych to niekoniecznie prawda!
Ja myślę, że jak woda w organizmie sie zatrzyma to tu raczej pomoże coś moczopędnego tak jak na przykład herbata zielona, kawa czy można kupić gotowe mieszanki ziołowe moczopędne.
Woda, błonnik i otręby to gdy się odchudzamy super sprawa.
Ja na szczęście przy sylvie20 ani nie przytyłam, ani nie spuchłam od zatrzymania wody w organizmie.
Ja przy sylvie utrzymuje moją stałą wagę, czyli 69 kg przy 172 cm wzrostu. Mało to i może nie jest, ale od lat ważę tyle samo i nie mam zamiaru się odchudzać i wyglądać jak wieszak na ubrania :) A jak się woda w organizmie zatrzymuje, to - paradoksalnie - trzeba wtedy pić dużo wody niegazowanej :)
No popatrz ja mam 170cm i około 66kg i mam opory, że do szczupłych nie należę, ale to tez zalezy jak sylwetka wygląda. Ja jestem dość drobna w ramionach a brzuch i tyłek mam spory i nieciekawie to wygląda, dlatego pracuje nad sobą. Ale odkąd biorę sylvie, nie widzę jakiś nadprogramowych kg nie wiadomo skąd, jak mi coś przybędzie, to z pewnością nie z powietrza.
Ja stosuję sylvie30 od blisko dwóch lat i mogę stwierdzić, że po nich się nie tyje. Owszem przez ten czas były momenty, że tyłam, a później się odchudzałam, niemniej jednak dodatkowe kilogramy spowodowane były obżarstwem, a nie tabletkami :P
Mam 168cm i ważę 65kg i naprawdę mam to gdzieś, że ktoś powie, że jestem gruba. Mój facet mnie w pełni akceptuje, a i ja sama nie mam kompleksów. Poza tym jedzenie to przyjemność :D
Witam! Tabletki antykoncepcyjne zatrzymują wodę w organizmie przez co zwiększa się masa ciała. Nie trzeba szczególnie więcej jeść, a i tak się tyje. Poza tym tabletki antykoncepcyjne mają sporo innych skutków ubocznych. U niektórych kobiet spada libido, pojawiają się humory. Prawda jest taka, że lekarze nie dobierają tabletek żadnymi badaniami i jedyną metodą ich sprawdzenia jest stosowanie różnych produktów aby dobrać najodpowiedniejsze dla siebie. Ja miałam bardzo duży problem gdy zaczęłam brać tabletki. Całkowicie straciłam ochotę na seks. Zmiana tabletek spowodowała tycie więc zaczęłam się zastanawiać nad ich odstawieniem. W końcu poszłam do innego ginekologa. Polecił mi tabletki osłonowe Asequrella, które zapobiegają skutkom ubocznym doustnej antykoncepcji. Naprawdę mi pomogły i sytuacja się unormowała.