Zaczynać każdy dzień pozytywnie! żywo z uśmiechem na ustach! Wyrzucić z porannego wstawania 'jeszcze 5 minut' wstajemy od razu, puszczamy sobie pozytywna muzykę i zaczynamy dzień optymistycznie;) Dziewczyny uwierzcie, mi tak niewiele trzeba, a tak wiele daje wprowadzenie się w dobry nastrój od samego rana:) Polecam!
Mi zawszę na jakieś zmartwienia, a tym samym na poprawienie humoru pomaga długa kąpiel w wannie, z muzyczką lecącą w oddali. Zamykam się , nikt mi nie przeszkadza i wtedy mogę się wyciszyć i zrelaksować. Niby banalny sposób, ale jaki skuteczny :)
RAno muza na full;) sniadanko, kostka czekolady:) i cche sie zyc:)
Wczesniej kiedy mialam doła szłam na solarium, tam sie odprezalam:) jednak teraz wystarczy mi lampka wina wieczorem, badz spotkanie ze znajomymi:)rano herbata w szlafroku, ulubiony program:)
a mnie nastrój poprawia uprawianie sportów. nawet jak mam gorszy dzień i nic mi się nie chce to lubię się gdzieś ruszyć albo żeby pobiegać, albo pojeździć na rowerze. Chyba nie ma nic lepszego jak to, żeby wyrzucić z siebie to, co nas boli i trapi za pomocą sportu. Jak się człowiek zmęczy to dużo lepiej jest mu potem na duszy. Ale też czasem nastrój poprawia mi bardzo długa i gorąca kąpiel, albo zwykłe spotkanie z przyjaciółmi.
Ja lubię się relaksować przy komputerze. Jak jestem wkurzona to odpalam sobie jakąś gierkę szybką, w której mogę się wyżyć :) Ostatnio gram w gierkę kitesurfingową na www.kite-cup.pl Fajna rzecz i naprawdę relaksuje, polecam :)
mi nastroj poprawia sie w trakcie czytania ksiazki, wazne jest jednak by wlasciwie ja dobrac i nie meczyc sie kolejna strona. Bardzo lubie ksiazki Moniki Szwai, choc najnowszej Zupa z ryby Fugu jeszcze nie czytalam. Wszystkie inne czytalam z zapartym tchem. Polecam na kazda pore roku z jednym zastrzezeniem: najlepiej czytac w weenend bo ksiazki tak wciagaja ze odechciewa sie klasc :)
tez polecam czytanie, odpreza, relaksuje, uczy, poprawia samopoczucie. Dodatkowo kiedy mam zly humor umawiam sie z kolezanka na kawke, ale staram sie tak zorganizowac czas by miec go tylko dla siebie, co oznacza ze dziecko zostaje w domu z mezem.
Martini z oliwką i dobra książka :)
Musze przyznać, że ja stosuję "jeszcze 5 minut" i dopiero po tym puszczam pozytywną muzykę i przygotowuję się do dnia. W dodatku w drodze do szkoły słucham muzyki z mp4 i jeszcze bardziej wdrąża we mnie pozytywny nastrój.