Ktoś ostatnio mówił że siemię lniane ma wiele zalet. czy wiecie dokładnie na co wpływa i w jakiej postaci je najlepeij przyjmować?
Ja mam wspomnienia z dzieciństwa z siemieniem lnianym... Moja babcia zawsze zalewała nasiona przegotowaną wodą, ona sie potem robiła taka zawiesista. Babcia stosowała siemię do maseczek na twarz i... piła też ten płyn i nasiąknięte nasiona. Działało świetnie na problemy żołądkowe - wiem, bo musiałam też to pic. Teraz to sentyment... I w sumie chyba nie były takie złe w smaku, z tego co pamiętam. No, ale zawsze idealizujemy dzieciństwo :)
Ostatnio dopadłam mielone siemię lniane - taki puder zalewa się wodą i pije. Ma mnóstwo błonnika, więc w ten sposób trochę wspomaga odchudzanie ;) NIe mówiąc już o tych zaletach, które wymieniła Zyrafka wyżej.
Słyszałam, że siemię lniane jest bardzo zdrowe i powinno sie to "pić"ale jak dla mnie jest tak okropne w smaku, że aż mnie odrzuca :(
Niby zdrowie ale okropne w smaku i smierdzace;/
Siemię lniane można wykorzystać na wiele sposobów.
Może być dodatkiem do sałatek, jogurtu, chleba, twarogów.
W sproszkowanej postaci, rozpuszczone w wodzie jest wykorzystywane w czasie kuracji przewodu pokarmowego, a to ze względu na właściwości osłaniające.
Znalazłam też informację, że siemię lniane polecane jest osobom odchudzającym się. podobno, nie wiem tego z autopsji, zmniejsza uczucie głodu- ktoś wie coś na ten temat?
Zgodnie z zapewnieniami dietetyka, siemię lniane obniża też cholesterol we krwi, stąd zapobiega miażdżycy.
W składzie siemienia lnianego znajduje się wiele cennych składników:
witamina E,
flawonoidy,
spora ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3.
Podobno też siemię lniane jest dobrze zamieniać w proszek tuż przed spożyciem, wtedy też nie ulatniają się cenne składniki.
Kupić można je w aptece.