Tak jak większość z Was szukam swojej idealnej diety z której byłabym zadowolona. Szukam i szukam i wpadłam przypadkiem na dietę paleo :)
Jestem u Was, bo chciałabym porozmawiać na ten temat, jaki macie stosunek do tej diety, co o niej myślicie:) Trochę na jej temat wiem, jednak ciekawi mnie opinia innych:)
Jest to dieta paleo, potocznie zwana jaskiniowca - to dieta ktorą opracował pewien naukowiec. Nasi przodkowie, ktorzy odzywiali sie tym co upolowali, wyhodowali nie mieli problemow z otyłością, chorobami serca, miażdżycą itp.
Gdybyśmy odzywiali sie jak oni mielibysmy szanse byc szczupli, zdrowi.
Czekam na odpowiedzi i fajną pogawędkę :)
Zbieram informacje narazie:)
Dieta paleo dla mnie jest już trochę bardziej znana, wiele informacji już mam. Węglowodany eliminujemy, ponieważ produkty wysoko-węglowodanowe tuczą nas, dlatego tyjemy i cierpimy na otyłość. Dlatego zmniejszenie ilości węglowodanów w naszej diecie pozwala również na to żeby nie dopuścić do zjedzenia większej ilości kalorii niż potrzebujemy. Węglowodany nie nasycają dopóki nie zjemy więcej kalorii niż potrzebujemy. Dlatego też uczucie sytości zostaje na krócej niż po zjedzeniu mięsa, warzyw czy owoców. Węglowodan to po prostu cukier - a nie jest on według ekspertów potrzebny kategorycznie do naszej diety, wystarczą węglowodany zawarte w warzywach i owocach.
Polecam z całego serca tę Paleo dietę. Mój chłopak usłyszał o niej gdzieś na siłowni i stosował ją przez 5 miesięcy - schudł 15 kg. Kupujemy wszystkie książki dr Cordaina, co książka to nowe aktualizację dotyczące posiłków i oraz założeń diety. Życzę wszystkim efektów i motywacji. Razem z facetem wracamy do diety za jakiś czas. Chce dojść do 25 kg utraty wagi bo niestety nadwagę miał sporą. Na początku nie byłam przekonana do niej, bo paleo jest mało popularna i wydaje się ciężka w stosowaniu. Najbardziej zaskoczył mnie zakaz jedzenia roślin strączkowych czy na przykład orzeszków ziemnych. Bo zawsze uważałam je za zdrowe. Ale o to chodzi w tej diecie że wyprowadza nas z błędnego myślenia o wielu rzeczach.
Tak dokładnie, tak samo z ziemniakami na przykład - mała ilość witamin w nich a za to są bardzo kaloryczne. Najbardziej to chyba trudno jest się pogodzić z odsunięciem ziemniaków...jak dla mnie by to było bardzo trudne. Ale w diecie paleo łatwo zastąpić je czymś innym na przykład - surówką z warzyw, brokułami są świetne do mięsa.
Pewnie ze tak. W daniach można używać wielu „substytutów” które sprawiają ze potrawy są nadal smaczne a dużo zdrowsze. Istnieje duża liczba sposobów na „mądrzejsze” dobieranie składników dania zamiast ziemniaków ja na przykład lubię kalafior który nasz organizm łatwiej trawi i zawiera on więcej witamin. Jedna łyżka kalafioru na talerzu może zstąpić łyżkę ziemniaków a zapewniam ze będziecie najedzone. Wielu ludzi ma kłopot z odstawieniem soli ( co jest jednym z postanowień tej diety) ale musimy pamiętać ze sól (lub cukier) to tylko wzmacniacze smaku i tak naprawdę nie zawsze ich potrzebujemy. W przypadku soli podstawnikiem może być np. curry a cukru miód.
Dokładnie, sól jest nawet bardziej szkodliwa niż cukier. A zatrzymanie wody w organizmie (ze względu na dużą ilość soli używanej w daniach) to dodatkowe kilogramy, nie wspominając o skutkach zdrowotnych. A każda dieta to kwestia przyzwyczajenia i sposób naszego myślenia - kiedy wpajamy sobie, że bez cukru, soli nic nie zjemy, bo to ona decyduje, że coś nam smakuje to żadna dieta nie będzie dla nas dobra.
Naważniejsze to próbować, mieszać, smakować nowe rzeczy. A nóż nam zasmakuje.
A słyszałaś coś może o książce, co ma się pokazać niedługo? Wyczytałam, że ma ona zawierać mnóstwo przepisów, podsumowanie całej wiedzy zgromadzonej na temat paleo oraz odpowiedzi na wszystkie wątpliwości i kontrargumenty. Zapowiada się ciekawa lektura na lato ;) No i dokształcę się trochę, bardziej świadomemu człowiekowi łatwiej wytrzymać na diecie, łatwiej pokonać zastoje, ma mniej pokus itd. A póki co to podzielę się z Tobą moim pomysłem na dzisiejszy obiadek. Zrobiliśmy szaszłyki z papryki, cukinii, ananasa i piersi kurczaka, no rewelacja. Pychotka. W ogóle nie czuję, że jestem na diecie. Znaczy nie odczuwam tego w negatywny sposób bo pozytywów jest całe mnóstwo :))) A Ty co masz na obiad?
No właśnie zastanawia mnie ta dieta. Bo z jednej strony nastawiona jest na owoce i warzywa, a z drugiej strony, ktoś mi powiedział, że powinno się wyeliminować ziemniaki. Bardzo mi się ta dieta podoba, bo nie trzeba skupiać się na liczeniu kalorii. No i można jeść dużo owoców i warzyw. Co do książki, to rzeczywiście dużym plusem będą znajdujące się w niej przepisy. Czasami trudno samemu wymyślić jakiś dobry obiad, a tak będzie mniej kłopotów. Słyszałam, że ludzie rzeczywiście chudną na tej diecie. Mam nadzieję, że mi też się uda, bo mam kilka zbędnych kilogramów po ciąży:)
Czy ktoś już wie kiedy ma być premiera tej książki???
Książka ma się ukazać jakoś pod koniec czerwca. Także już niedługo. Sama zamierzam zapolować na nią;)
Przepisów ma być dużo i właśnie wszystkie nie wyjaśnione rzeczy również - w necie dużo się mówi o tym, ale wiadomo, że to co w książce to z pewnego źródła:)
Zaczęłam z ciekawości w sumie tej diety - schudnąć nie mam z czego, ale to przede wszystkim styl życia, nie tylko dieta. Ziemniaki owszem, należy wyeliminować - ale można je zastąpić ciekawymi i smacznymi rzeczami:) Ja na przykład uwielbiam ziemniaki, nie mogłam przestać o nich myśleć podczas przygotowania obiadu. Ale..zaczęłąm unikać ich w sklepie...i wymyślać zamienniki. Świetnym zamiennikiem są surówki, różnego rodzaju. Ja uwielbiam, więc nie mam z tym problemów. Co do chudnięcia - tak można schudnąć, oczywiście! Dzięki temu, że jemy tyle ile trzeba a nie tyle aż zapachamy sobie żołądki...warto też pić duuuuużo wody:)
Niunia29 - świetnym przepisem na obiad jest:
Ryba gotowana na parze z przyprawami jakie lubimy. Do tego suróweczka z kapusty, marchewki, pietruszki. Dodatkowo owocowy koktajl - osobiście uwielbiam z truskawek i dodaje sok pomaranczowy - miksuje blenderem. I oczywiście zupka warzywna zabielana śmietaną :)
Ooo ja tez uwielbiam koktajle. Na szczęście nasza dieta pozwala na picie w nieograniczonych ilościach tych pyszności. Z warzywnych koktajli to lubię taką krwawą mary bezalkoholową, czyli wiesz, sok pomidorowy, seler naciowy, pieprz cayenne albo papryczka chili, cytryna. A na obiad to polecam pieczony schab lub piersi kurczaka w mleku kokosowym, z ulubionymi przyprawami, ja wybieram curry i paprykę słodką i ostrą lub bardziej śródziemnomorsko dodaje zioła prowansalskie. A do rybki polecam taki sosik z oliwy z oliwek, cytryny, czosnku i natki pietruszki. Do zabielania polecam śmietankę kokosową, bardzo smaczna, a można nawet sosy na niej robić.
No właśnie już przeczytałam, że w diecie paleo należy wyeliminować ziemniaki, makarony itp. Ale rzeczywiście nie ma problemu, żeby zastąpić je innymi warzywami, które ja uwielbiam. Ja tez uwielbiam koktajle i nauczyłam się robić takie bez mleka. ewentualnie dodaję trochę jogurtu czy kefiru. Super, że w książce będą przepisy. Już nie mogę się doczekać. Mój pomysł na obiad to na przykład kurczak pieczony z różnymi ziołami, brokuły gotowane w parowarze i sałatka ze świeżych pomidorów.. Polecam jest pyszny, Ja dodaję dużo ziół.
No właśnie już przeczytałam, że w diecie paleo należy wyeliminować ziemniaki, makarony itp. Ale rzeczywiście nie ma problemu, żeby zastąpić je innymi warzywami, które ja uwielbiam. Ja tez uwielbiam koktajle i nauczyłam się robić takie bez mleka. ewentualnie dodaję trochę jogurtu czy kefiru. Super, że w książce będą przepisy. Już nie mogę się doczekać. Mój pomysł na obiad to na przykład kurczak pieczony z różnymi ziołami, brokuły gotowane w parowarze i sałatka ze świeżych pomidorów.. Polecam jest pyszny, Ja dodaję dużo ziół.
Bardzo dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w parowar, jeju jak wspaniale smakuja z niego warzywa, mięso czy ryby. Nie potrzebna naprawdę jest wtedy sól, bo potrawy mają bardzo intensywny, swój naturalny smak, który nie wypłukuje sie jak w czasie gotowania w wodzie. I zatrzymuje się wszystkie witaminki i minerały. Jak najbardziej polecam. Świetnym pomysłem na posiłek jest omlet, z różnymi dodatkami, w zależności, na co mamy ochotę. A co do naszej dietki początki mogą być trudne bo to kwestia przyzwyczajenia i pewnej rutyny. Ale z czasem będzie coraz łatwiej, a i efekty będą dodawać sił i motywacji.
Zgadzam się parowar to cudowna rzecz. Kiedyś mnie irytowało mycie go, bo trwało to więcej niż jedzenie, więc odłożyłam parowar w kąt. Od kiedy mam zmywarkę, parowar znów króluje w mojej kuchni. W ogóle mam też takie naczynie do gotowania na parze w mikrofalówce- również świetnie się sprawdza. Kiedyś gotowałam w nim ziemniaki - trwało to 8 minut, ale od kiedy staram się być na diecie paleo, to musiałam wyeliminować ziemniaki z jadłospisu. Zastąpiłam je np. marchwią i brokułem, które z parowara smakują wyśmienicie. Nie potrzeba soli. Zresztą trzeba ją eliminować, bo za dużo jej w naszych codziennych posiłkach. Ja jedynie posypuje warzywa przyprawą prowansalską - mają dzięki temu super aromat.
Parowar to jedno, a drugi hicior to grill. :)))
A tak na marginesie dodam:
10 warunków zdrowego odżywiania
1. Jeść z przyjemnością.
2. Urozmaicać jedzenie.
3. Jeść o “zwykłych” porach.
4. Jeść przynajmniej pięć posiłków: I śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja.
5. Żywność powinna zawierać siedem rzeczy głównych: białka, tłuszcze i węglowodany, witaminy i składniki mineralne, błonnik, wodę.
6. Białko buduje i odbudowuje.
7. Nadmiar tłuszczu tworzy tłuszczyk.
8. Węglowodany – podstawą żywienia.
9. Błonnik, witaminy i składniki mineralne odgrywają dużą rolę w odżywianiu.
10. Przyrządzanie potraw jest sztuką. Trzeba również ciągle pamiętać, że pierwszą zasadą prawidłowego odżywiania jest urozmaicenie w żywieniu.
Dieta Paleo jest zgodna z każdym z tych punktów. Jeśli zależy Wam na zdrowiu i zgrabnej sylwetce to jak najbardziej polecam.
Skąd mam wziąć jadłospis do tej dietki????
To prawda w diecie paleo grill również odgrywa ważna rolę. Teraz mozna sobie grilować na ogródku czy tez balkonie. Kurczak czy karkówka z sałatka z pomidorów i zielonej sałaty - pycha. Ja natomiast zakupiłam równiez grill elektryczny. Mam nadzieje, byc na diecie paleo jakis czas, więc mysle, że przyda się jesienia. Pierś z kurczaka smakuje wyśmienicie właśnie pievczona na grillu elektrycznym.
Jestem zachwycona tym co jem i jak jem. Teraz celebrujemy dosłownie każdy posiłek. A grillujemy niemal codziennie. Jak to można żyć w błędzie przez tyle lat, bo zawsze mi się wydawało, że diety to są bardzo ciężkie i męczące. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że polecam wszystkim. Oprócz kilogramów nic nie tracicie a zyskujecie najcenniejsze zdrowie. Ten, kto zdecyduje się spożywać zdrową żywność, żyje dłużej. Po stopniowym przestawieniu się na pożywienie pełnowartościowe, dotychczas zaburzone funkcje organizmu na powrót spełniane są bez zarzutu.
Wiesz co, wiem o istnieniu dwóch książek, na temat tej diety. Można w nich znaleźć wiele fajnych informacji oraz przepisy do tej diety. Pierwsza to Dieta Paleo dr Loren Cordain, a druga pozycja to „Paleodieta dla sportowców”,W książkach znajduje się mnóstwo przepisów i kilkutygodniowe plany żywieniowe, które mogą pomóc każdemu w trudnych początkach po przejściu na dietę. Dietka jest interesująca i ponoć zdrowa. Najbardziej ciekawi mnie i niepokoi zarówno skąd czerpie się energie skoro eliminuje się większość węglowodanów.No i jeszcze to, że mało ludzi ją stosuje, albo przyznaje się przynajmniej. Bo fajnie byłoby znać jeszcze efekty. Ale ktoś musi być pierwszy heheh
A Ty zdecydowałaś się już czy na razie robisz wywiad???