Skoro już mowa o tataużach to pochwalicie się, gdzie je sobie robicie?
Ja mam jeden i zrobiłam go sobie, ponoć w jednym z najbardziej bolesnych miejsc, na stopie, w okolicy kostki. nie bede ściemniac, bolało.... ale warto bylo. zastanawiam sie nad drugim wzorem i miejscem dla niego, z pewnoscia wkrotce pojawi sie tu moj drugi wpis :) mam nadzieje ze jeszcze w tym roku.
ja nie mam, ale jakbym miała mieć to z pewnością gdzieś w mało widocznym miejscu. Może gdzieś np w okolicy tyłeczka :)
Ja mam na łopatce małego motylka :) oczywiscie jak dla mnie tatuaż musi być czarnobiały, bo kolorowe mi sie w ogole nie podobaja, że tak powiem "walą" tandetą jak dla mnie...
kolorowe to tandeta?? błagam! czarne chowają się do kolorowych. myślę zupełnie inaczej niż kosmitka, może to kwestia różnicy miejsca pochodzenia :)
może zrobimy szybki ranking? tatuaż - czarny czy kolorowy?
jestem za kolorowymi:) sama taki mam i jestem przekonana, ze decydując się na kolor czarny nie uzyskałabym takiego efektu.
Zdecydowanie czarny, popieram kosmitke, kolorowe kojarzą mi się z tatuażami z gum albo z gazet. Nie mam żadnego tatuażu,ale myślałam o drobnym przy nadgarstku, po wewnetrznej stronie. Moj chlopak ma na przedramieniu japońskie znaki, bardzo fajnie to wyglada.
Mi sie podobają takie japońskie/chińskie znaczki na wewnętrznej stronie przedramienia, ale ja chyba nie jestem stworzona do tatuażu bo strasznie obawiam sie tego strasznego bólu...
ja nie mam wogle ale bardzo mi się podobają. Jakoś przed zrobieniem powstrzymuje mnie ból towarzyszący zabiegowi
ja też nie mam, ale jeśli miałabym się na niegoz decydować, na pewno wygbrałabym kolorowy. czarny wydaje mi się jakoś taki mało radosny. Moja przyjaciółka ma na łopatce pięknego kolorowego motyla, prawdziwe dzieło sztuki.
Nie mam również, ale dość długi czas myślałam nad zrobieniem, ale za bardzo boję się bólu. Jezeli miałabym się odważyć, to chciałabym mieć na karku, coś drobnego, np. napis czy jakiś symbol. Nie przepadam za motywami kwiatowymi czy zwierzęcymi.
Odwazne jestescie dziewczyny, ja nie mam , chociaż miałam czasami chęć zrobienia, al od razu myślałąm: a co jesli mi się za rok znudzi? a jak on bedzie wyglądał kiedy moja skóra bedzie pełna zmarszczek? chyba nie za ładnie...
Są ludzie określający się tatuażem .
Są ludzie określający się reakcją na tatuaż .
Ideą tatuażu jest wyrażanie własnego siebie, własnych emocji . Nie mowa tu o łysych karkach którzy mają wytatuowane plamy na całych rękach i ramionach .
Chodzi o istotę twórczości , lecz niestety polskie społeczeństwo bardzo dyskryminuje tatuaże .
Hejka , ja mam na łopatce i na kręgosłupie :) jestem z nich bardzo zadowolona i dumna :) pozdrawiam Ola