Domyslam sie ze zbedne owlosienie jest problemem zaburzenia hormonalnego. musze wybrac sie do ginekologa, ale zawsze jest jakies ale...
Czy ktoras z Was zetknela sie z podobnym problemem i skutecznie go rozwiazala? jesli tak, w jaki sposob?
Chyba na ciele,tylko pytanie jak dużo jest tego owłosienia?? Najlepszym rozwiązaniem jest udac sie do lekarza oraz na badania. To kwestia hormonów.
Ale ze zbędnym owłosieniem w jakich miejscach na ciele, bo nie bardzo rozumiem?