Sama od kilku lat regularnie wypełniam moje ubytki w akrylu i paznokcie nim pokryte. Wyglądają wtedy znacznie lepiej niż moje naturalne, łamliwe i wciąż rozdwajające się.
Jednak ostatnio przeraziłam się widząc w salonie małą dziewczynkę robiącą sobie paznokcie. Pochwaliła się, że ma 13 lat i jako jedna z niewielu w klasie wcześniej nie miała akryli. Włosy stanęły mi dęba!
co one beda robily w naszym wieku??? az strach pomyslec ;/ ciekawa jestem co na to ich mamy, ale czego tu sie spodziewac, bo przeciez mają coś do powiedzenia... przynajmniej powinny miec...
pewnie mamy takie same, choc z drugiej strony noszenie tipsów w doroslym wieku nie jest niczym zlym - swiadcza o tym, ze kobieta przywiazuje do swojego wygladu uwage.
niestety, sa i takie, ktore decyduja sie na zrobienie tipsow a pozniej zwlekaja z wizyta zwiazana z uzupelnieniem, strasznie to ochydne. skoro juz ktos sie decyduje na posiadanie tipsow musi miec takze na wzgledzie koniecznosc ich uzupelniania.
tipsy dla nastolatek, w moim przekonaniu to pomylka. szkoda ze zapracowane mamusie nie potrafia porozmawiac ze swoimi dorastajacymi corkami o tym, ze na wszytsko jest odpowiednia pora.
W ogóle teraz młodzież, chce coraz szybciej dorosnąć. dziewczynki malują się, bo myślą , ze w ten sposób staną się bardziej dorosłe. Niszczą sobie tylko wtedy cerę. Tyczy się to również farbowanych i prostowanych włosów i tych paznokci.
Zgadzam się z Tobą w pełni. Sama też kocham akryle. Jednak te coraz młodsze dziewczynki, które na siłę chcą być starsze doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Zwłaszcza, że chyba wszyscy, którzy choć raz mieli akrylowe paznokcie wiedzą jak to niszczy płytkę paznokcia. Te maluszki w wieku lat 30 będą mogły już tylko mieć tipsy, akryle, lub nowe zdobycza techniki.