I tu każda musi dokończyć. Ja czasami wychodzę na zewnątrz bez makijażu, ale wtedy jak się bardzo spieszę, i to np tylko do sklepu. Ja nie wyobrażam sobie swojego makijażu bez fluidu, i różu do policzków.
Dla mnie najważniejszy jest tusz, bez pudru też zdarzyło mi sie wyjsc ale bez tuszu nie wyjde!
Ja nie wyobrażam sobie bez błyszczyku, ponieważ nie muszę być wcale pomalowana, ale muszę mieć swój owocowy i słodki błyszczyk na ustach od którego jestem uzależniona i bez niego nie wychodzę z domu:)
ja rzadko wychodzę z domu bez makijażu;/ moja cera jest pełna blizn po ospie;/ codzinnie puder i tusz do rzęs to normalka...
Nie wyobrażam sobie makijażu bez tuszu do rzęs. Nie trzeba nakładać cieni, podkładu czy błyszczyków można tylko lekko podkreślić oko. Nawet tylko to przyciąga mężczyzn:)
A ja bez pudru. Puder mój brat:) Mam naprawdę brzydką cerę, pełno przebarwień wygląda na bardzo zmęczoną. Dlatego puder muszę mieć na sobie.
Bez pudru i tuszu do rzęs i bez różu. A szminek, błyszczyków, to zazwyczaj nie używam, więc bez nich z pewnością mogłabym się obyć.
Ja nie wyobrażam sobie mojego makijażu bez kilku kosmetyków. Oczywiście tusz do rzęs - niestety natura dała mi bardzo jasne i niezbyt imponujące rzęsy, używam tych z Rimmela, niedrogie ale sprawdzają się. Oczywiście puder i korektor szczególnie tez pod oczy, bo cienie to mój uciążliwy problem. Tutaj postawiłam na polską firmę Bell. Baza pod cienie ArtDeco - bardzo popularna, wiele kobiet jej używam, używam i ja - jest ok. :). Ogólnie naturalnie i bez przesady, ale by zamaskować niedoskonałości :)
Zauważyłam, że wiele kobiet chwali bazę pod cienie Artdeco, ja osobiście jej jeszcze nie uzywałam, ale chyba spróbuję, bo zamierzam zacząć stosować coś pod cienie. Co do mojego makijażu, to nie wyobrażam sobie go bez dobrego tuszu do rzęs, pudru i korektora pod oczy.
Zdecydowanie bez tuszu to rzęs...
... tuszu do rzęs i czarnej kredki :)
Dobrze, że nie trzeba wymieniać tylko jednej rzeczy :) Na pewno nie wyobrażam sobie bez pudru i tuszu do rzęs. Ten ostatni muszę mieć dobrej jakości, super wydłużający i pogrubiający i dlatego używam praktycznie tylko jednego sprawdzonego tuszu All in One Artdeco, bo wtedy praktycznie już nie muszę za bardzo malować oczu.
Usta! Koniecznie muszę mieć pomalowane usta. Mija szmineczka Artdeco, to moja najlepsza przyjaciółka, z którą nigdy się nie rozstaje :]
A ja natomiast nie wyobrażam sobie mojego makijażu bez pudru i oczywiście tuszu do rzęs, gdyż naturalnie mam jasne rzęy, które zamiast podkreślać oczy to je niepotrzebnie robią blade i za mgłą.