Coraz bardziej szaro za oknami. Słońce powoli od nas ucieka. My natomiast wyjmujemy z szafy ciepłe ubrania, swetry, płaszcze, kozaki, a co z makijażem?
Ja osobiście w krótkie jesienne dni kiedy nie mam siły rano wstawać z łóżka i kończy się to biegiem na uczelnie makijaż robię w biegu. Zwykle jest delikatniejszy niż w słoneczne letnie dni.
Zastanawiam się czy tylko ja tak robię? może więcej osób tak postępuje? Jak to jest ze zmianą makijażu na jesień?
ja też przyznam, że siedzę w łazienceznacznie dłużej. w sumie to nie siedzę, tylko stoję przed lustrem. Podczas gdy latem wklepuję jedynie krem z filtrem ochronnym, czasem jakiś cień do powiek, ale to bardzo sporadycznie, o tyle jesienią robię generalny przegląd swojej kosmetyczki, wyrzucam to, co już straciło termin wazności lub wiem, ze nie będę używać i rozpoczynam przygodę w kosmetyczkę. Kolory jakie wybieram są stosunkowo jasne, bowiem nie lubię zbyt ciemnych cieni do powiek.
to, czym zapełniam swoją jesienno-zimową kosemtyczkę to: podkład o możliwie długim czasie utrzymywania się na skórze, puder w kamieniu, róż do policzków, który ostatnimi czasy wykorzystuję również jako cień do powiek, drugi cień do powiek, który komponuję z różem, tusz do rzęs i kredka. i w sumie to tyle z kosmetyków kolorowych. no jeszcze lakier bezbarwny, bo taki jest dla mnie najlepszy.
Co znajduje się w Waszych kosmetyczkach?
:)
ja z kolei przed wykonaniem makijażu stosuje samoopalacz w kremie L`Oreal Sublime bronz, dzieki czemu makijaż jest łądniejszy. przeraża mnie ta bladość, dlatego zawsze z niego korzystam. ale nie uważam, że makijaż jesienny czy zimowy powinien by lżejszy. wręcz przeciwnie, to latem powinien byc leciutki aczkolwiek połyskujący. jesienią sięgam po odważniejsze kolory.
Jesienny makijaż powinien być promienny, aby inne osoby patrząc się na nas , nam zazdrościły takiej pozytywnej energii. W tym czasie moim zdaniem nie należy zapominać o różu do policzków, bo to nadaje ładny wygląd buzi
Owszem tak samo jak Ty jesienią zmieniam swój makijaż. Jednak robię dokładnie odwrotnie. Żeby poprawić sobie nastrój i ożywić wygląd używam wyraźniejszych kolorów. Kreski są dłuższe i wydłużają mi trochę zaspane oczy.
Oczywiście przed spotkaniem z Szefem nie szaleję. Jednak na ogół staram się być żywsza i bardziej promienna.