Zmora każdej dziewczyny - rozdwajające się końcówki . Takie zatem pytanie do was ... Czy wystarczy przyciąć 2 cm końcówek, żeby włosy w miarę się zregenerowały ? I czy to prawda, że częstsze przycinanie końcówek sprawia, że włosy szybciej rosną ? Takie słyszałam od niektórych osób opinie, ale nie wiem ile w nich jest prawdy.
ja tez podcinam koncowki i tez zauwazylam ze wlosy wtedy szybciej rosna. na codzien uzywam prostownicy wiec mam bardzo suche wlosy i rozdwojone koncowki wiec podcinac musze je regularnie. wlosy wtedy sie bardzo renegeruja i szybciej rosna
Myślę, że powinno się podcinać nie tyle co 2cm u każdego posiadacza włosów, ale raczej tyle ile widzimy w długości, że jest zniszczona. Ja tak samo używam prostownicy, więc włosy sa niesłychanie suche, po wizycie u fryzjera jakby "rodzą się na nowo", dużo łatwiej się układają, są lśniące, zachowują się jak tafla:) Myślę, że wtedy są dużo bardziej odżywione i szybciej rosną. Przynajmniej mi na pewno:)
Tak przycinanie końcóweg wsopmaga szybszemu porostowi włosów i likwidujesz rozdwojone końcówki ;p Oczywiście zawsze jak ja pójde do fryzjera chce obciąć z dwa cm, a nie mam chyba 10. Zraziłam się do tych niektórych fryzjerów ;/
ja podcinam swoje raz w miesiącu o pół cm, ale czy rosnął szybciej? chyba nie ma roznicy...po prostu lepiej się układają:))
Ja do fryzjera chodze srednio raz na dwa miesiące, też podcinam koncówki, ale u mnie jakoś szybciej nie rosną... Myśle, że to jest jakaś sciema.
podcinać trzeba tylko u dobrego fryzjera ja to już od bardzo dawna chodze do salonu fryzjerskiego futuro w wawie bo jak ktoś zle podcina włosy to tez na pewno ma wpływ na końcówki.
Mi się nie sprawdza teoria, że szybciej rosną. Ale na pewno trzeba je podciąć, to pomaga w walce z rozdwojonymi końcówkami. Moja fryzjerka poleciła mi stosowanie odżywek z kompleksami witamin, które się wciera w końcówki. Takie odżywki można znaleźć normalnie w sklepie (np nivea ma takie)