dziewczyny, jak radzicie sobie w takie dni jak dzis, wczoraj, przedwczoraj, ........
Ja juz mam dosc tego deszczu, zimna, niemożliwości pójścia z dzieckiem na spacer bez ryzyka zmoknięcia......
Jak umilacie sobie ten czas zeby nie wpasc w mega doly?? Pytam, bo czuje, ze stoje na krawedzi a chcialabym sie wybronic.
brrrrr wrrrrr brrrrr wrrrrr
szkoda mi mojego dziecka, bo chodze jak burza gradowa i mam z tego powodu wyrzuty sumienia.
Nie pomogę Ci Fioleta, bo sama jestem jak bomba, która tyka.... wkurzam sie bardzo, głowa mnie boli, nic mi się nie chce, bo brak słońca dobija.
I patrząc na miny ludzi od jakiś dwóch tygodni to mam wrażenie, że pogoda bardziej nas dobija, niż żałoba narodowa.
Najchętniej spakowałabym walizkę i poleciała stąd w poszukiwaniu słońca. Wszystko jedno gdzie, byle mieć ciepło. Najchętniej tak bm zrobiła, ale samo spakowanie nie wystarczy, trzeba mieć jeszcze odłożoną kasę na bilety i tu zaczyna się problem, ale nie chcę już tego drążyć, bo pogrążę się jeszcze bardziej......
To fakt pogoda przytłacza, u mnie ciągle albo wieje albo pada, nie chce mi się nic,, już dzisiaj jestem po 2 kawie i myslę o nastepnej, najlepiej byloby przeczekać spiąc :)
może trzeba badzo mocno chcieć aby pogoda wróciła do normy ja trzymam kciuki.
pogoda jest parszywa,okropna, beznadziejna, straszna, wkurzajaca i w ogole do bani!!!!!!!
SŁOŃCE- WHERE ARE YOU???
Wiosna wiosna ach to ty,,,, jedyne co możemy zrobić posłuchać pięknej piosenki Grechuty:
witajcie!!! mnie tez przytlacza ten stan pogodowy, w dodatku mam nieciekawa prace, w nieciekawej atmosferze, z widmem zwolnienia, bo to umowa zlecenie, ale.... co sie bedziemy zamartwiac. gdy mam dola, lub czuje e bede go miec, zapalam moja duza swieczke zapachowa, wlaczam ulubione radio internetowe, robie kawe, i albo sprzatam w domu, albo klikam, czytajac rozne artykuly na necie. mysle, ze kazda z Was tez ma taka swoją ulubiona forme odskoczni, warto z niej czasowo skorystac, poizdrawiam cieplutko!!!
U mnie w pracy i w domu to samo, cieżko się żyje w taką pogode, cieżkie powieki i ciężka glowa...