Witajcie Urodowiczki
Wielkimi krokami zbliża się wiosna, więc pora nie tylko na porządki w szafach, ale i na zadbanie o siebie.
Ja jestem na etapie poszukiwań nowej fryzury.
Znalazłam coś, co z pewnością zaciekawi niejedną z Was - metoda przedłużania i zagęszczania włosów, którą można wykonać w domu.
Podobno takie doczepiane kosmyki zakupić można w sklepach fryzjerskich. Spotkałam się z informacją, że można je farbować, prostować, kręcić.
Sam "montaż" ukazany jest na filmie, więc szkoda się rozpisywać. Ze względu jednak na zastosowanie grzebyczków taki zabieg należy chyba powtarzać każdego dnia? Czy któraś z Was skusiła się już na takie cudo? Jestem ciekawa Waszych opinii.