dostałam w spadku od babci śińce pod oczami których nienawidze i nie potrafię ich nawet zaakceptować. Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na rozjaśnienie ich. tylko nie piszcie o korektorach i fluidach bo to nie działa tak jak bym sobie tego życzyła
Przykro mi, że nie działa, nic innego nie mogę polecić... ja zawsze stosuję fluid i mi pomaga. Jak nie fluid, to sen. W Twoim przypadku,jak mówisz że je odziedziczyłaś, sen raczej ich nie poprawi... myślę, że pozostają jedynie jakieś kosmetyki.
Ja używam kremów pod oczy i mi bardzo pomagają, też mam sińce pod oczami, ale jak nałożę krem to z każdym następnym wklepywaniem są coraz jaśniejsze. Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że to działa.
Przykro mi, że nie działa, nic innego nie mogę polecić... ja zawsze stosuję fluid i mi pomaga. Jak nie fluid, to sen. W Twoim przypadku,jak mówisz że je odziedziczyłaś, sen raczej ich nie poprawi... myślę, że pozostają jedynie jakieś kosmetyki.