Wiadomo, że ta marka jest dość droga i rzadko można kupić staniki poniżej 150zł> co sądzicie o tej marce, czy warto wydawać tyle pieniędzy na tę markę, czy nie lepiej pokusić się o tańsze staniki z innych marek, np Atlantic?
Ja mam kilka staników z tryumpha, wcale nie wydałam na nie 150 złotych. Zawsze można znaleźć coś tańszego czy na promocji. Co do samych staników, uważam że są dobre, wygodne, tylko rozmiarówka mnie denerwuje. Na pewno warto mieć chcoiaż jeden porządny i droższy stanik, np. z tryumpha.
Zdecydowanie nie warto: drogie, rozciągliwe i w bardzo marnej rozmiarówce. To już polska Milena czy Gorsenia są lepsze, o brytyjczykach jak Freya czy Masquerade (cudeńka! i cuda z biustem robią - polecam model Maia) nie wspominając.
Też nie jestem przekonana do tych marek z sieciówek właśnie ze względu na ubogą rozmiarówkę. Ja mam dosyć duży biust więc mam ograniczone pole wyboru. Najbardziej odpowiada mi chyba marka Krisline. Jestem zakochana w ich kompletach od momentu pokazu w Łodzi.
Ja wychodzę z założenia że warto inwestować w dobrą bieliznę. Dlatego w swojej szafie trzeba mieć chociaż z 3 ładne komplety, których nie powstydziłyby się modelki VS ;)
Ja osobiście nie wydałabym 150zł na biustonosz sokro wiem, że dwa razy tansze są równie dobre jak i te za tak duże pieniądze. Kiedyś dostałam w prezenice biustonosz Thryumph i jeśli chodzi o jakość to oczywiście pierwsza klasa. Jednak mają mały wybór co do małych rozmiarów. Atlanitca są według mnie bardzo dobre i nie są takie drogie