Jaką bieliznę polecacie na specjalne, randkowe okazje? Czy macie jakiś pomysł na coś zmysłowego, ale niestandartowego typu komplet z czarnej koronki? Zbliża się wyjątkowa rocznica mojego związku i chciałabym, żeby było namiętnie, niezapomnianie i odmiennie, a myśle że dobrym do tego wstępem byłaby seksowna bielizna. Jakie są wasze wizje?
Ja uważam że bardzo pociągającą i przykuwającą bielizną na specjalne okazje są komplety, w których najważniejszą częścią są gorsety, to jest jedna z najdroższych opcji ale wyjątkowa. Na pewno spodobałabyś się swojemu mężczyźnie:)
No mi się wydaję, że ogólnie kolor czerwony pociąga mężczyzn, a bielizna w taki kolorze to już totalny odlot.. Sama mam nawet taki czerwony komplecik. Biustonosz ma ładną czerwoną koronkę, a majteczki są lekko prześwitujące :)
Też mam podobny czerwony komplet i przyznaję, że działa świetnie:) Myślę, że też dobrą opcją byłoby założenie seksownej bielizny, a na to np. jego koszuli, jakieś sukienki czy np ciężkiej biżuterki, żeby miał co z Ciebie ściągać. To na pewno go podgrzeje ;)
Dziękuję dziewczyny za wszystkie pomysły, dałyście mi do myślenia :) Jutro wybieram się na zakupy, biorę ze sobą przyjaciółke i myślę, że razem coś wybierzemy, mając na uwadzę wasze rady. Dam znać, jak poszło i na co padł wybór :)
Uwielbiam taką zmysłową bieliznę - wszelkie kokardki, koronki i wstążeczki :) Ale to faktycznie tylko na specjalne okazje. Najlepiej takich kompletów poszukać w internecie np. na stronie Krisline.com . Jest to zdecydowanie mój faworyt jeśli chodzi o sklep z bielizną. Byłam ostatnio na ich pokazie i jestem zachwycona jakością i designem tej bielizny :)
Ja nie przepadam za zbyt wyzywającą bielizną. Wolę klasyczne, eleganckie, ale zarazem seksowne komplety, np. tego typu: http://nipplex.pl/Milano.php Wydaje mi się, że działają bardziej na wyobraźnię mężczyzny, niż te, które więcej odkrywają niż zakrywają.
Koronka jest zawsze w modzie, może poprostu wybierz jakiś inny kolor np. bordowy albo fioletowy. Fajne też są podwiązki, dużo mężczyzn w swoich fantazjach ubiera w nie partnerki. Mój eks lubił, jak się przebierałam, ale nie w lateksowe ciuszki z sex-shopu tylko swoje ubrania, tak połączone że tworzyly np. wizerunek tancerki z Moulin Rouge czy Surową, pociągającą szefową ;p