Czas pomyśleć o pomadce ochronnej na zimę. Jakiej używacie? w zeszłym roku stosowałam pomadki ochronne Nivea, wybierałam zawsze różową, bo nadawała ustom dodatkowo różowego blasku. Uważam że jest ok, ale chętnie przeczytam o innych sprawdzonych pomadkach ochronnych.
Nivea kosztuje koło 10-12 zł, z tego co pamiętam i w takich granicach szukam pomadki.
Czy zamiast pomadki można stosować błyszczyk? chyba pomadka daje większą ochronę ust?
a ja poge polecic pomadkę bebe. używałam jej w zeszłym roku i w tym też ją kupię. to jest firmy Johnson%Johnson, chyba dobrze napisałam i ja wybrałam wersję do ust wrażliwych. kosztowała niecałe 10 zł, ale to nie jedyny jej atut: usta nie pękały, były miękkie, gładkie i delikatne, długo się trzymała na ustach, nie była tłusta.
do tego ma swietny zapach.
no widze teraz jak napisalam nazwę producenta oczywiście miało być & czemu mi się procenty wcisneły to nie wiem, tak to jest jak się pisze nie bezwzrokowo ;d
Ja też stosuję pomadkę ochronną z Nivea i też najczęściej wybieram różową - Pomadka ochronna Pearl& Shine.
ma kremową konsystencję a w składzie znajduje się olejek jojoba i witamina E. dobra zaletą tej pomadki jest to, że nadaje ustom ładnego różowego i delikatnego blasku.
usta są miękkie i lśniące, więc jak ktoś lubi mieć delikatnie muśnięte usta, to polecam jak najbardziej.
a ja kupiłam właśnie pomadkę z evelina, bo moja nivea się skończyła a nie było jej akurat w sklepie. wybralam tez kolor rozowy i sie nie zawiodłam. ladnie pachnie, swietnie sie rozprowadza i co najwazniejsze pielegnuje i chroni usta w trundym okresie, jakim jest zima. to chyba nowosc, bo pierwszy raz je widzialam.
Na pewno pomadka ochronna daje lepszą ochronę niż błyszczyk. Ja używam pomadki waniliowej Lip Care Flosleku. Ma bardzo fajny zapach i przede wszystkim doskonale zabezpiecza usta.
Lukrecja
Zimą odradzam używanie błyszczyku. Pomadki ochronne pielęgnują i zabezpieczają usta. Natomiast błyszczyki nie chronią ich. Usta przez nie są bardziej podatne na pęknięcia i spierzchnięcia.
Ja również polecam nivea, szczególnie truskawkową czy grejfrutową, mają świetną konsystencję i ładnie pachną( plus dobrze smakują;) Odradzam natomiast pomadkę bebe, kupiłam aż 2 z tej serii, obie są dość twarde i nawilżają chwilowo. Uważam, że lepiej dopłacić te 2 złote i mieć porządną nawilżającą pomadkę.
Ja już dawno nie używam standardowych pomadek. Przestawiłam się na balsamy nakładane palcem :) Wcześniej używałam Carmexu niedostępnego jeszcze wtedy w Polsce i był OK. Ostatnio dostałam balsam do ust Sanoflore (pewnie sama bym go nie kupiła, bo miód w kosmetykach, to nie mój typ), ale darowanemu koniowi... ;) Bardzo pozytywnie zostałam zaskoczona. Długo utrzymuje się na ustach, dobrze nawilża i odżywia, zapach jest całkiem fajny. Na razie to mój typ na zimę.
ja ostatniej zimy kupowałam pomadkę AA i byłam zadowolona. usta nie pękały i generalnie była w porządku. w tym roku może też się na nią skuszę. cena była przystępna, kosztowała koło 10 zł.