Czy któraś z Was testowała już krem do rąk Soraya z serii Maxima? Jestem ciekawa czy rzeczywiście jest tak skuteczny, jak opisują na stronie producenta.
Doczytałam się, że krem polecany jest do dłoni suchych i spierzchniętych, łągodzi podrażnienia, koi i nawilża.
Wśród składników znajduje się witamina E, D-panthenol, alantoina, więc wszystko wskazuje na to, że skóra podczas regularnego stosowania staje się miękka, delikatna, odpowiednio nawilżona, zregenerowa, wygładzona, elastyczna.
Pojemność kremu wynosi 150 ml i z tego co widziałam kosztuje około 10 zł. więc nie jest to zbyt wysoka cena. dzisiaj już mi się nie chce iść do sklepu, by go kupić, ale w przyszłym tygodniu chyba się skuszę i dam znać jak się sprawuje.
Stosuje ten krem od niedawna, ale już widzę zdecydowaną poprawę stanu moich dłoni. zawsze tez mam jesienią suche i spierzchnięte.
Krem jest super, nie ma konserwantów, barwników, nie ma zapachu.
juz we wrzesniu poczulam, ze dlonie robia sie suche i spierzchnięte i sięgnęłam po Krem do rąk Maxima. Efekt natychmiastowy. skóra szybko sie wygladzila, stała się miękka. wczesniej byla czerwona, a po kilku aplikacjach, zaczerwienienia zeszły.
krem jest fajny, bo chroni przed detergentami a ja należe do tych pan domowych co to zmywają naczynia wlasnorecznie i nie lubia stosowac mopa, wiec nie ukrywam moje dlonie sa narazone i to dosc ostro...
w składzie kremu znajduje się witamina E, alantoina, d-panthenol, to tak do porownania ze skladem innych Waszych kremów.
Tuba kremu ma pojemność 150 ml i kosztowała mnie 18 zł.
tez bym kupila, ale troche drogi. musze znalezc cos o podobnym dzialaniu, ale tanszego... niestety...
I pognałam, niestety, okazało się, że w sklepie nie można kupić serii Maxima Soraya. Można ją kupić jedynie w aptekach, tego nie doczytałam... :)